Godzina, w której świat zapomniał o człowieku
Wieczór nadchodził powoli, jakby nie był pewien, czy ma prawo zakłócić doskonałość tego popołudnia. Na jednej z karaibskich plaż, gdzie ląd zdawał się być jedynie chwilowym kaprysem oceanu, palmy pochylały się ku wodzie, prowadząc z wiatrem jakąś odwieczną rozmowę, której człowiek nigdy nie nauczył się rozumieć. Ich ciemne korony miotały